Fast food i inne zmory rodziców

Fast foody i słodycze zwykle znajdują się na szczycie listy ulubionych potraw dzieciaków. Nie ma nic złego w tym, jeśli dziecko od czasu do czasu zje taki posiłek. Problem zaczyna się, gdy dziecko domaga się jedynie tego typu potraw i nie chce jeść pełnowartościowego jedzenia, albo odreagowuje emocje, zajadając się np. chipsami czy słodyczami.

Dziecko je tak, jak Ty

Za zdrowe nawyki żywieniowe odpowiadają rodzice. Każdy rodzic powinien zadać więc sobie pytanie: jak sam się odżywiam? Czy nauczyłem dziecko codziennie jeść pożywne śniadanie, a zamiast gazowanych napojów pić wodę, jadać warzywa i owoce? Co podawałam swojemu dziecku, gdy domagało się przekąski: jabłko czy słodkiego wafelka? Żaden rodzic nie przekona swojej pociechy, że frytki, hamburgery czy cukierki są niezdrowe, jeśli sam się nimi stale zajada! Dlatego od teraz rodzic powinien zacząć być przykładem i starać się zwracać uwagę na to, co je i jaki daje przykład. Co dziecko obserwuje na jego talerzu – czy są tam kolorowe jarzyny i kasze, makarony pełnoziarniste … Niech na stole stoją suszone owoce i pokrojone jabłka lub marchewki.

Złote zasady

W sprawach żywienia naszych dzieci starajmy się przestrzegać trzech złotych zasad.

1. nie zabraniajmy dziecku całkowicie „śmieciowego” jedzenia.

2. nie nagradzajmy dziecka łakociami za dobre zachowanie ani nie zabraniajmy ich jedzenia za karę.

3. poszukajmy przepisów na zdrową domową pizzę czy hamburgery i przygotujmy je razem z dzieckiem.

Czy więc w diecie dziecka powinny być obecne słodyczą? Tak. Jednak niech to będą słodycze dobrze wybrane i w ograniczonych ilościach. To rozwiązanie wydaje się dużo lepsze niż całkowity zakaz jedzenia słodyczy, który może z czasem wywołać w dziecku poczucie niesprawiedliwości oraz wzbudzić wzmożoną chęć do jedzenia, a wręcz pochłaniania zabronionych produktów. Oczywiście nie można uznać, że słodycze są lepsze niż warzywa i owoce, ale jedzone w umiarkowanych ilościach nie czynią szkody.

Człowiek potrzebuje zarówno cukrów prostych jak i złożonych. Te pierwsze mogą pochodzić w niewielkich ilościach właśnie ze słodyczy. Najważniejszy jest umiar. Bez skrajnego podejścia typu białe albo czarne.

Trwa ładowanie komentarzy

Newsletter

Bądź na bieżąco z nowościami
Kuchni Lidla!

Obserwuj nas

  • YouTube
  • Facebook
  • Pinterest
  • Instagram