Japoński rytuał parzenia herbaty

Herbata przywędrowała do Japonii z Chin. Kultura picia herbaty w obu krajach znacznie się od siebie różni. Japoński rytuał parzenia herbaty ma niezwykle uroczysty charakter. Początki powstania ceremonii sięgają XIV wieku.

Powstanie ceremonii przypisuje się dwóm osobom. Pierwszą jest Ashikaga Yoshimitsu – siogun, który był znawcą sztuki oraz kolekcjonerem utensyliów związanych z parzeniem herbaty. Zapraszał gości, którym prezentował swoją kolekcję. Drugą postacią jest Murata Shuko – niedoszły mnich, amator herbaty. Często zapraszał swoich przyjaciół, dla których parzył napar. Ashikaga sprowadził na swój dwór Murata jako mistrza ceremonii herbacianej. Zainicjowana przez dwóch mężczyzn tradycja przetrwała po dziś. Współcześnie istnieją szkoły herbaciane, w których można posiąść wszystkie niezbędne umiejętności, potrzebne do wykonania rytuału.

Celem japońskiego rytuału parzenia herbaty jest oczyszczenie duszy, zharmonizowanie się z otaczającą naturą. Jak przebiega ceremonia? Gospodarz wita przybyłych gości przy furtce. Wspólnie udają się do altanki, gdzie wybierany jest tak zwany pierwszy gość. Pierwszy gość musi posiadać największą wiedzę o spotkaniach herbacianych oraz musi się cieszyć największym szacunkiem. Kiedy pierwszy gość zostanie wybrany, podąża się ścieżką wiodącą przez ogród do pawilonu herbacianego. W trakcie przechadzki podziwia się ogród, wymienia uwagi na temat piękna roślinności, sposobu ułożenia kamieni. Kolejnym żelaznym punktem programu jest spotkanie przy źródełku. Za pomocą drewnianego czerpaka pobiera się wodę ze źródła celem oczyszczenia ust i rąk. Ten rytuał to symboliczne oczyszczenie duszy i ciała. Kiedy rozebrzmi gong, wszyscy uczestnicy ceremonii ściągają buty i przez niewielki otwór wchodzą do pawilonu. Małe wejście symbolizuje równość wszystkich gości spotkania. Pobyt w pawilonie herbacianym, urządzonym minimalistycznie, rozpoczyna się od podziwiania eksponatów służących do zaparzania herbaty oraz wykaligrafowanej sentencji zen. Następnie goście siadają wokół paleniska. Pierwszy gość dziękuje gospodarzowi za zaproszenie na uroczystość, a następnie rozmawia się na temat herbaty, naczyń związanych z rytuałem oraz dyskutuje się na temat sentencji towarzyszącej spotkaniu. Poruszanie innych kwestii uchodzi za nietaktowne oraz niegrzeczne. Później podaje się lekki posiłek i czasem sake. Po poczęstunku goście wychodzą do ogrodu, a w tym czasie gospodarz zajmuje się parzeniem herbaty – gotuje wodę, przeciera miseczki, wsypuje 3 łyżeczki herbaty na osobę. Podczas ceremonii używa się japońskiej herbaty o nazwie matcha – jest to sproszkowana zielona herbata. Po zalaniu wodą gospodarz intensywnie miesza herbatę narzędziem, które przypomina pędzel – czynność ta służy wytworzeniu piany. Herbatę można pić, głośno siorbiąc. Na końcu pierwszy gość znów składa podziękowania gospodarzowi.

Jak widać z powyższego opisu, japoński rytuał parzenia herbaty ma dosyć skomplikowaną procedurę. W dodatku bardzo istotne są niuanse – każdy ruch gospodarza podczas parzenia herbaty jest dopracowany, nic nie dzieje się tutaj przez przypadek – można tę czynność porównać do układu choreograficznego. Uczestnictwo w ceremonii jest z pewnością niezwykłym przeżyciem, pozwalającym zapomnieć o zgiełku współczesnego świata. Można się wyciszyć i skupić całą swą uwagę na niezwykłym napoju, jakim jest herbata.

Trwa ładowanie komentarzy

Newsletter

Bądź na bieżąco z nowościami
Kuchni Lidla!

Obserwuj nas

  • YouTube
  • Facebook
  • Pinterest
  • Instagram