Chcesz odkryć więcej przepisów? Odwiedź kanał Kuchnia Lidla na You Tube!
Przygotuj:
- rękaw cukierniczy z karbowaną tylką
Przygotuj wcześniej:
Mleko podgrzej, aby w momencie użycia było letnie.
Sposób przygotowania:
KROK 1: PRZYGOTOWUJEMY ROZCZYN
Mąkę przesiewamy do miski, w środku robimy zagłębienie. Drożdże z łyżką cukru ucieramy w osobnej misce i dodajemy do nich mleko. Rozczyn wlewamy do zagłębienia i delikatnie mieszamy go z mąką tylko w środkowej części miski, tak aby mąka na obrzeżach pozostała sucha. Rozczyn posypujemy mąką, miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia.
WSKAZÓWKA! W razie potrzeby do ciasta możemy dodać jeszcze 50 g mąki.
KROK 2: WYRABIAMY CIASTO
Ciasto przekładamy do misy robota kuchennego. Następnie dodajemy pozostały cukier, szczyptę soli i żółtka. Całość wyrabiamy przez chwilę i kiedy składniki się połączą, dodajemy masło. Ciasto wyrabiamy, aż stanie się gładkie i elastyczne i będzie się odklejać od miski. Wyrobione ciasto posypujemy mąką, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do momentu podwojenia objętości.
KROK 3: FORMUJEMY MALINIANKI
Wyrośnięte ciasto ponownie krótko wyrabiamy. Następnie formujemy z niego wałek i tniemy go na 9 równych części. Z tak przygotowanych kawałków ciasta formujemy kuleczki.
WSKAZÓWKA! W razie potrzeby ciasto możemy podsypać mąką.
KROK 4: NADZIEWAMY MALINIANKI
Każdą kulkę ciasta rozpłaszczamy w dłoniach i przekładamy do małej miseczki. Następnie wnętrze wypełniamy kilkoma malinami i odrobiną cukru. Ciasto dokładnie zlepiamy i ponownie formujemy z niego kulkę. Gotowe malinianki przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i odstawiamy do wyrośnięcia na ok. 15-20 minut.
KROK 5: PIECZEMY BUŁECZKI
Każdą bułeczkę smarujemy rozbełtanym białkiem. Tak przygotowane malinianki pieczemy przez ok. 12-15 minut, aż nabiorą złotobrązowego koloru, i po upieczeniu studzimy.
KROK 6: PRZYGOTOWUJEMY KREM
Mocno schłodzoną śmietankę i mascarpone przekładamy do misy robota kuchennego. Następnie z laski wanilii wyjmujemy nasionka i wraz z cukrem dodajemy je do misy. Całość ubijamy na gładki krem, który następnie chłodzimy w lodówce.
KROK 7: OZDABIAMY MALINIANKI
Pistacje niezbyt drobno siekamy. Schłodzony krem przekładamy do rękawa cukierniczego i wyciskamy go na wystudzone malinianki. Następnie każdą bułeczkę ozdabiamy świeżymi malinami i posiekanymi pistacjami.
WSKAZÓWKA! Jeśli nie planujemy jedzenia malinianek od razu, warto ozdobić je kremem bezpośrednio przed podaniem.
Zobacz podobne przepisy
Malinianki – drożdżówki z malinami
Sezon na jagody jest bardzo krótki. Ledwo zdążysz upiec pierwszą blachę jagodzianek, a już na straganach zamiast granatowych kuleczek królują maliny. I właśnie wtedy do gry wchodzą malinianki – puszyste bułeczki drożdżowe z owocowym wnętrzem, które sezon na domowe wypieki przedłużają o dobrych kilka tygodni. Przepis Pawła Małeckiego na malinianki, czyli bułeczki drożdżowe z malinami łączy miękkie, maślane ciasto, lekko kwaśne maliny i chmurkę waniliowego kremu na wierzchu. Brzmi jak dobry plan na weekendowe popołudnie.
Dowiesz się tu, jak zachowuje się ciasto drożdżowe, dlaczego maliny wymagają nieco innego traktowania niż jagody i co zrobić, żeby krem trzymał się bułeczek, a nie spływał po nich.
Malinianki – alternatywa dla jagodzianek
Jagodzianka to w Polsce klasyk absolutny. Jednak przyznajmy szczerze – jagody szybko znikają z półek. Maliny mają dłuższy sezon i są łatwiej dostępne przez większą część lata (mrożone przez cały rok). Ich wyraźna kwaskowatość świetnie kontruje słodycz ciasta drożdżowego, przez co gotowe malinianki smakują lżej i bardziej orzeźwiająco niż tradycyjne bułeczki z owocami.
Ciasto drożdżowe samo w sobie ma w polskiej kuchni status niemal narodowy. Drożdżówki, chałki, placki – wszystko to powstaje z tej samej bazy. Nic więc dziwnego, że domowi piekarze zaczęli eksperymentować z nadzieniami. Maliny okazały się strzałem w dziesiątkę, choć wymagają odrobiny sprytu. Są bardziej wodniste i delikatniejsze od jagód, łatwiej się rozpadają i chętniej wypuszczają sok. Jednak dzięki temu przepisowi, poradzisz sobie z tym bez problemów.
Po upieczeniu każda malinianka dostaje solidną porcję waniliowego kremu i garść posiekanych pistacji, przez co z prostego domowego wypieku zmienia się w coś, co spokojnie mogłoby stać w witrynie cukierni.
Od czego zacząć przepis na malinianki?
Klasyczny przepis na malinianki startuje od rozczynu: świeże drożdże roztarte z cukrem, letnie mleko, zagłębienie w przesianej mące. To moment, w którym drożdże się budzą i biorą do pracy. Kluczowe słowo to "letnie". Mleko zbyt gorące zabije drożdże, zbyt zimne uśpi je na dobre. Temperatura zbliżona do tej, jaką ma skóra, jest tu idealna.
Kiedy rozczyn ruszy, dołączają pozostałe składniki: reszta cukru, szczypta soli, żółtka. Masło dodaje się na końcu, i to nie bez powodu – tłuszcz otacza cząsteczki mąki i utrudnia tworzenie się siatki glutenowej. Najpierw więc pozwalamy ciastu się związać, a dopiero potem wprowadzamy masło. Wyrabiamy tak długo, aż masa stanie się gładka, elastyczna i zacznie odchodzić od ścianek miski. To sygnał, że gluten się rozwinął i bułeczki będą puszyste, a nie zbite.
Potem przychodzi najtrudniejsza część, czyli czekanie. Ciasto musi podwoić objętość w ciepłym, osłoniętym od przeciągów miejscu. Nie ma sensu popędzać natury – wyrastanie na skróty kończy się zwykle ciężkim, gliniastym wnętrzem. Jeśli w kuchni jest chłodno, można wstawić miskę do lekko nagrzanego i wyłączonego piekarnika. Ten trik ratował już niejeden drożdżowy wypiek.
Warto też pamiętać, że mąka mące nierówna. Różne partie chłoną wilgoć w różnym stopniu, więc czasem trzeba dosypać jej odrobinę więcej. Ciasto powinno być miękkie i lekko klejące, ale nie rozlewające się po blacie.
Przepis na malinianki krok po kroku – formowanie i nadziewanie bez wpadek
Wyrośnięte ciasto krótko zagniatamy, formujemy w wałek i dzielimy na równe kawałki – w oryginalnej wersji wychodzi ich dziewięć. Z każdego zwijamy kuleczkę. Tu drobna rada: pracuj szybko i lekko podsypuj blat mąką.
Najciekawszy patent w tym przepisie dotyczy nadziewania. Zamiast trzymać rozpłaszczony placek na dłoni i walczyć z uciekającymi owocami, wkłada się go do małej miseczki. Ciasto układa się wtedy naturalnie w kształt koszyczka, a maliny z cukrem trzcinowym wsypujemy do środka. Brzegi zlepiamy dokładnie, a potem znów formujemy kulkę, którą kładziemy złączeniem do dołu. Każda malinianka ma dzięki temu szansę przetrwać pieczenie bez owocowej katastrofy.
Po uformowaniu bułeczki potrzebują jeszcze kilkunastu minut na blaszce, żeby odpoczęły i lekko urosły. Przed wstawieniem do piekarnika smarujemy je rozbełtanym białkiem, co daje ładny, delikatny połysk. Pieczenie trwa krótko, więc od pewnego momentu warto po prostu stanąć przy szybce i patrzeć – złotobrązowy kolor to znak, że pora je wyjąć.
Jeśli szukasz sprawdzonego przepisu na malinianki i zastanawiasz się nad mrożonymi owocami poza sezonem, użyj ich prosto z zamrażarki, bez rozmrażania. Owoce wcześniej rozmrożone puszczają mnóstwo soku i potrafią rozmiękczyć ciasto od środka.
Malinianki z kremem, czyli waniliowa chmurka
Można poprzestać na samych bułeczkach – same w sobie już są pyszne. Jednak to właśnie malinianki z kremem robią największe wrażenie. Krem powstaje z mascarpone i śmietanki kremówki, doprawionych ziarenkami z laski wanilii i cukrem pudrem. Absolutna podstawa? Wszystko musi być porządnie schłodzone. Ciepła śmietanka nie zechce się ubić, a mascarpone w wyższej temperaturze potrafi się zwarzyć i zamiast gładkiej masy dostaniesz coś przypominającego zsiadłe mleko.
Ubijamy krótko i uważnie. Mascarpone gęstnieje błyskawicznie, więc przebicie tego momentu jest łatwiejsze, niż się wydaje. Gotowy krem wędruje do lodówki, żeby stężał, a potem do rękawa cukierniczego z karbowaną tylką – to dzięki niej powstają te charakterystyczne, ozdobne rozety.
I jeszcze jedna sprawa, o której łatwo zapomnieć: bułeczki muszą być całkowicie wystudzone. Nawet lekko ciepłe ciasto rozpuści krem w kilka sekund. Jeśli nie planujesz podawać wypieku od razu, zostaw dekorowanie na ostatnią chwilę – malinianki poczekają spokojnie, a krem trafi na nie tuż przed wniesieniem na stół.
Przysłowiową wisienką na torcie są prażone pistacje. Ich chrupkość i lekko słony akcent przełamują słodycz w naprawdę efektowny sposób. Posiekaj je niezbyt drobno, żeby było je czuć.
Malinianka na śniadanie, deser i do piknikowego koszyka
Kiedy najlepiej je podać? Właściwie zawsze. Świeżo upieczone, jeszcze bez kremu, sprawdzają się na późne śniadanie z kubkiem kawy. Udekorowane – stają się pełnoprawnym deserem, który spokojnie zamknie niedzielny obiad. Nie ma się co oszukiwać, znikają zwykle szybciej, niż ktokolwiek zdąży zaproponować dokładkę.
Bułeczki najlepiej smakują w dniu pieczenia. Następnego dnia lekko tracą puszystość, ale wystarczy podgrzać je przez chwilę w piekarniku, żeby odzyskały formę. Przechowuj je w zamkniętym pojemniku albo pod ściereczką, nigdy w lodówce – tam ciasto drożdżowe szybko staje się czerstwe. Same bułeczki, jeszcze nieozdobione kremem, można też zamrozić.
Warto pobawić się wariacjami. Cukier trzcinowy w nadzieniu można wymienić na zwykły, dorzucić do owoców odrobinę skórki z cytryny albo szczyptę wanilii. Zamiast pistacji sprawdzą się prażone migdały czy orzechy laskowe. Można też połączyć maliny z borówkami – wtedy jedna malinianka ma bardziej złożony, jagodowo-kwaskowy charakter. Baza jest na tyle uniwersalna, że wybacza eksperymenty.
Skoro już rozgrzaliście piekarnik i wyciągnęliście rękaw cukierniczy, szkoda byłoby na tym poprzestać. Oto cztery przepisy, które idealnie wpisują się w klimat kremowych, owocowych deserów.
Ptysie z kremem śmietankowo-waniliowym i malinami lub truskawkami autorstwa Pawła Małeckiego to elegancki wypiek z ciasta parzonego, wypełniony puszystym kremem i podany z owocowym sosem. Wygląda wykwintnie, a technika jest prostsza, niż sugeruje efekt.
Truskawkowe eklerki przygotowane przez Pawła Małeckiego wspólnie z Darią i Laurą przeniosą do Twojej kuchni atmosferę francuskiej cukierni. Przepis zawiera materiał wideo, więc każdy etap można podejrzeć na spokojnie.
Biskwity z kremem i owocami to propozycja dla tych, którzy chcą zrobić coś słodkiego w pół godziny. Pieczone omlety biszkoptowe, śmietankowy krem, świeże owoce – i gotowe.
Cannoli z kremem pistacjowym w wykonaniu Pawła Małeckiego zabiorą Twoje kubki smakowe prosto na Sycylię. Kruche rurki i aksamitne, pistacjowe nadzienie – klasyka prosto z włoskiej cukierni w domowym wydaniu.
Polecane przepisy
- Ciasto marchewkowe
- Pieczarki z grilla z pesto i serem pleśniowym
- Sushi
- Spaghetti carbonara
- Guacamole
- Makaron z krewetkami w maślanym sosie
- Klasyczna sałatka grecka
- Domowa pasta jajeczna
- Pieczeń rzymska
- Ciasto Malinowa Chmurka – przepis bez pieczenia
- Pulpety w sosie własnym
- Pinsa – przepis na lżejszą kuzynkę pizzy
- Pulpety w sosie pomidorowym
- Makaron w sosie śmietankowym
- Makaron z kurczakiem w sosie pomidorowym
- Botwinka – przepis na zupę z botwiny
- Makaron ze szpinakiem
- Polędwiczki wieprzowe w sosie własnym
- Konfitura z czerwonej cebuli
Przepisy według składników
Dziękujemy za ocenę przepisu!
Twoja ocena pomoże nam wypromować najlepsze przepisy z Kuchni Lidla.
Wróć do gotowania
Komentarze (0)