Śledzie po sułtańsku z rodzynkami

Chcesz odkryć więcej przepisów? Odwiedź kanał Kuchnia Lidla na You Tube!

Przygotuj:

  • 4 słoiki średniej wielkości
  • ręcznik papierowy

Krok 1: kroimy śledzie

Śledzie wyjmujemy z zalewy, osuszamy lekko ręcznikiem papierowym, kroimy na ok. 2-centymetrowe kawałki.

Krok 2: przesmażamy cebulę I dodatki

Obieramy cebulę, kroimy ją w piórka. Rozgrzewamy na patelni łyżkę oleju, szklimy cebulę, posypując ją szczyptą soli. Dodajemy koncentrat pomidorowy, miód, przyprawy i smażymy razem ok. 2 minut, po czym wlewamy resztę oleju i smażymy jeszcze 5 minut.

Dodajemy rodzynki, żurawiny, pieprz i smażymy kolejne 3 minuty. Studzimy.

Krok 3: łączymy składniki i przekładamy śledzie do słoików

Do zimnej zalewy dodajemy śledzie i przekładamy do słoików. Wstawiamy do lodówki, żeby się przegryzły. Śledzie są dobre już po 24 godzinach, ale jeszcze lepsze z każdym kolejnym dniem.

 

 

Ryby i owoce morza z tym znakiem pochodzą ze zrównoważonych połowów z certyfikatem MSC. www.msc.org/pl

  • DRUKUJ
  • wyślij listę
    zakupów

Komentarze (6)

Dodaj swój komentarz
Avatar
  • Gość Gość
    424 dni temu
    Czy matiasy z soli mogą być ? I ile przed świętami można zrobić by się nie popsuły

    Odpowiedz

  • Ola Ola
    1882 dni temu
    Jak długo mogą stać takie śledzie? Kiedy są najlepsze? Zastanawiam sie, czy warto je zrobić ponad tydzień przed podaniem w wigilię?

    Odpowiedz

  • Emilia Emilia
    1903 dni temu
    Kupiłam w Lidlu słoik 600g śledzi Nautica Wiejskie w zalewie z cebulą i olejem, jeszcze nie wiem, ile jest filetów w środku, a nawet jeśli, to, czy w przepisie chodzi o takie pojedyncze, czy podwójne filety? Albo ile takich słoików potrzebuję na ilość podaną w przepisie?

    Odpowiedz

  • KuchniaLidla KuchniaLidla
    1903 dni temu
    Emilio, w przepisie chodzi o 15 pojedynczych filetów śledziowych, z których powinnaś docelowo uzyskać ok. 4 średnich słoików śledzi z żurawinami i rodzynkami.
  • Basia Basia
    1916 dni temu
    Brzmi zachęcająco :) czy śledzie w zalewie octowej też będą dobre? Nie przepadamy za śledziami w oleju a ponadto lubimy połączenia słodko - kwaśne :)

    Odpowiedz

  • KuchniaLidla KuchniaLidla
    1916 dni temu
    Basiu, pewnie-wykorzystaj śledzie z zalewy octowej, jeśli to smaki bliższe Tobie i Twoim bliskim :)

Masz dość tradycyjnych śledzi w oleju lub śmietanie? Czas na coś zupełnie innego! Śledzie po sułtańsku to propozycja, która przeniesie Was w świat egzotycznych smaków, a jednocześnie pozostanie wierna polskiej tradycji przyrządzania ryb. To połączenie słodko-kwaśnej nuty z aromatycznymi przyprawami i soczystymi rodzynkami – kompozycja, która zachwycała już w kuchniach dawnej Polski, a dziś przeżywa swój wielki powrót.

Śledzie sułtańskie – skąd wzięła się ta nazwa?

Zastanawia Was, czemu to danie nosi tak egzotyczną nazwę? Otóż śledź po sułtańsku zawdzięcza ją składowi przypominającemu kulinarne przyzwyczajenia tureckich władców. Rodzynki, żurawina, miód i koncentrat pomidorowy tworzą sos o intensywnym, wielowymiarowym smaku, który przypomina orientalne przysmaki. Na początku XX wieku tego typu przystawki gościły na wykwintnych przyjęciach, a dziś możecie je przygotować we własnej kuchni bez większego wysiłku.

Nazwa nawiązuje również do przepychu i bogactwa – tak jak sułtańskie uczty słynęły z obfitości smaków, tak i te śledzie kuszą różnorodnością składników. Suszone owoce dodają słodyczy, pomidory kwaskowatości, a przyprawy głębi. To właśnie ta harmonia sprawia, że śledzie po sułtańsku z miodem i rodzynkami to coś więcej niż zwykła przekąska.

Przepis na śledzie po sułtańsku – co sprawia, że są wyjątkowe?

Nasz przepis na śledzie po sułtańsku to doskonała baza do stworzenia tej orientalnej wersji. Sekret tkwi w odpowiednim balansie między słodyczą a kwasowością, a także w jakości samych śledzi.

Podstawą są dobre śledzie matiasy – mięsiste, odpowiednio namoczone i pozbawione zbędnych ości. Dokładnie takie, jakie znajdziecie w najbliższym Lidlu. Sos powstaje na bazie oleju rzepakowego, który łagodzi intensywność koncentratu pomidorowego. Miód dodaje szlachetnej słodyczy, a rodzynki i żurawina – przyjemnej tekstury i dodatkowych nut smakowych.

Co ważne, w przepisie na śledzie po sułtańsku kluczową rolę odgrywa także sposób przygotowania cebuli. Nie podajemy jej surowej – zamiast tego szklimy ją delikatnie na patelni, dzięki czemu traci swoją ostrość i nabiera łagodnej, karmelowej słodyczy. To właśnie ona sprawia, że sos jest aksamitny i pełny.

Przyprawy to kolejny element układanki. Liść laurowy, ziele angielskie i pieprz czarny nadają charakteru, a połączenie z koncentratem pomidorowym tworzy bazę o głębokim, złożonym smaku. Podgrzewanie wszystkiego razem na patelni pozwala składnikom się przenikać i stworzyć harmonijną całość.

Jak zrobić śledzie po sułtańsku? Krok po kroku

Zastanawiacie się, jak zrobić śledzie po sułtańsku, żeby efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania? To prostsze, niż mogłoby się wydawać! Na początek przygotujcie wszystkie składniki – będziecie potrzebować około kilograma matiasów, sporą garść rodzynek i żurawiny, sześć cebul, koncentrat pomidorowy, miód, olej i przyprawy.

Pierwszym krokiem jest odpowiednie przygotowanie śledzi. Wyjmijcie je z zalewy, delikatnie osuszcie ręcznikiem papierowym i pokrójcie na około dwucentymetrowe kawałki. Nie za małe, bo się rozpadną, nie za duże, bo będą niewygodne w jedzeniu.

Teraz czas na magię, która dzieje się na patelni. Obrane i pokrojone w piórka cebule szklimy na łyżce oleju, doprawiając szczyptą soli. Kiedy są już złociste i miękkie, dodajemy koncentrat pomidorowy, miód i przyprawy. Te składniki łączą się w aromat, który natychmiast rozbudzi Wasz apetyt. Po dwóch minutach smażenia wlewamy resztę oleju i smażymy kolejne pięć minut.

Następnie do sosu trafiają rodzynki, żurawina i pieprz. Kolejne trzy minuty smażenia pozwalają owocom nasiąknąć aromatycznym sosem i zmięknąć. Kiedy całość ostygnie, łączymy ją z pokrojonymi śledziami i przekładamy do słoików z zalewą. Po dwudziestu czterech godzinach w lodówce macie gotową przekąskę, ale cierpliwość się opłaca – z każdym dniem śledzie po sułtańsku smakują jeszcze lepiej.

Śledzie po sułtańsku z miodem – jak wykorzystać je w kuchni?

Śledzie po sułtańsku z miodem to nie tylko świąteczna przekąska – choć oczywiście na wigilijnym stole wypadają fenomenalnie. Możecie je podawać na kanapkach z ciemnym chlebem, jako dodatek do ziemniaków w mundurkach czy element bankietowej deski serów i wędlin. Ich uniwersalność sprawia, że sprawdzą się zarówno na eleganckim przyjęciu, jak i podczas zwykłej rodzinnej kolacji.

Świetnie komponują się z kiszonymi ogórkami, papryką czy marynowanymi pieczarkami. Jeśli organizujecie większe przyjęcie, wystawcie je obok śledzi po kaszubsku autorstwa Karola Okrasy – to zestawienie różnych regionalnych wariantów na pewno wzbudzi zachwyt gości. Karol mistrzowsko łączy tradycję z nowoczesnym podejściem do gotowania.

Pamiętajcie też, że śledzie po sułtańsku z rodzynkami doskonale sprawdzają się jako element zimowych bufetów. Ich intensywny smak i piękna kolorystyka przyciągają wzrok i pobudzają kubki smakowe. A jeśli pozostanie Wam trochę sosu, nie wylewajcie go – można go wykorzystać jako bazę do innych dań rybnych albo po prostu zamoczyć w nim świeży chleb.

Śledzie po sułtańsku przepis – wariacje i eksperymenty

Chociaż klasyczny przepis na śledzie po sułtańsku jest sam w sobie wyśmienity, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wprowadzić własne modyfikacje. Niektórzy dodają do sosu suszone śliwki czy morele – te pierwsze nadają głębi, drugie dodatkowej kwaskowatości. Inni eksperymentują z różnymi rodzajami miodu – wielokwiatowy daje uniwersalny smak, lipowy bardziej charakterystyczny, a gryczany wyjątkową, lekko gorzką nutę.

Możecie też bawić się proporcjami rodzynek i żurawiny. Jeśli lubicie słodsze smaki, zwiększcie ilość rodzynek. Jeśli preferujecie bardziej wytrawne połączenia, dodajcie więcej żurawiny lub nawet trochę suszonych wiśni. Każda modyfikacja stworzy nieco inny charakter dania, ale podstawowa filozofia pozostanie ta sama – harmonia między rybą a słodko-kwaśną nutą.

Fani ostrzejszych smaków mogą wzbogacić przepis o szczyptę chili lub papryki w płatkach. To delikatnie rozbija słodycz i dodaje daniu dodatkowego wymiaru. Warto też zagrać ilością pieprzu – subtelna ostrość świetnie kontrastuje z miodową słodyczą i pomidorową kwasowością.

Jeśli przypadły Wam do gustu śledzie przyrządzane w nietypowy sposób, koniecznie sprawdźcie inne propozycje z Kuchni Lidla. Śledzie pod pierzynką to klasyka świątecznych stołów w rewelacyjnym wydaniu – sałatka śledziowa, która nigdy nie zawodzi.

Dla miłośników bardziej wyszukanych zestawień polecamy śledź w boczku z prażoną cebulką z rodzynkami – kolejny hit autorstwa Karola Okrasy. Tutaj śledzie owinięte są w boczek i podawane z karmelizowaną cebulką, jabłkiem i suszonymi owocami. To połączenie tekstur i smaków robi naprawdę duże wrażenie.

A jeśli chcecie poznać korzenie polskiej kuchni rybnej, zajrzyjcie do przepisu na śledzie marynowane po mazursku. To doskonała lekcja historii kulinarnej, która pokazuje, jak wiele różnych technik przygotowania śledzi funkcjonuje w naszej tradycji.

Śledzie – czy to sułtańskie, kaszubskie czy mazurskie – pozostają niezmiennym elementem polskiego stołu. A dzięki różnorodności przepisów nigdy się nie nudzą. Więc nie bójcie się eksperymentować, łączyć różne smaki i tworzyć własne wersje. Każda będzie smakować inaczej, ale zawsze wyjątkowo.

Dziękujemy za ocenę przepisu!

Twoja ocena pomoże nam wypromować najlepsze przepisy z Kuchni Lidla.

Wróć do gotowania
kuchnialidla.pl