Czekoladowy placek ze śliwkami

Paweł Małecki


Chcesz odkryć więcej przepisów? Odwiedź kanał Kuchnia Lidla na You Tube!

Przygotuj

  • formę prostokątną o wymiarach 30 x 20 cm
  • mikser
  • piekarnik rozgrzany do temperatury 160°C

Krok 1:  Łączymy składniki ciasta

Śliwki myjemy, przecinamy na pół i pozbawiamy pestek. Białka oddzielamy od żółtek. W garnku roztapiamy masło i czekoladę, dodajemy cynamon i odstawiamy masę do przestudzenia. Łączymy mąkę z mąką ziemniaczaną i proszkiem do pieczenia. Białka ubijamy z cukrem pudrem. Pod koniec ubijania dodajemy żółtka. Następnie dodajemy przestudzoną masę czekoladową i mieszamy. Na koniec dodajemy stopniowo sypkie składniki. Całość mieszamy rózgą.

Krok 2: Zagniatamy kruszonkę

W dużej misce łączymy wszystkie sypkie składniki. Dodajemy zimne masło i całość zagniatamy palcami, aż powstanie kruszonka.

Krok 3: Pieczemy ciasto

Ciasto przelewamy do formy wysmarowanej masłem i oprószonej mąką. Wyrównujemy powierzchnię ciasta i układamy połówki śliwek. Ciasto posypujemy kruszonką i pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temperatury 160°C przez około 40-45 minut. Po upieczeniu wyłączamy piekarnik i pozostawiamy ciasto na około 10 minut przy otwartych drzwiczkach. Kiedy ciasto przestygnie, możemy je pokroić.

  • DRUKUJ
  • wyślij listę
    zakupów

Komentarze (2)

Dodaj swój komentarz
Avatar
  • Gość Gość
    3203 dni temu
    Super przepis, bardzo łatwy :) ja zrobiłam pół na pół z twardą gruszką wyszło rewelacyjnie :)

    Odpowiedz

  • Gość Gość
    3208 dni temu
    film na youtube nie działa :(

    Odpowiedz


Ciasto czekoladowe ze śliwkami – idealny deser na jesień

Są połączenia smaków, które są po prostu ponadczasowe. Intensywna, głęboka czekolada i soczyste, lekko kwaskowate śliwki to duet, który w świecie wypieków sprawdza się od lat – i nie bez powodu. To jedno z tych ciast, przy których trudno się zatrzymać na jednym kawałku. Szukacie inspiracji na sezon śliwkowy a może macie słabość do czekoladowych deserów? Jeśli tak, to dobrze trafiliście

Cały urok ciasta czekoladowego ze śliwkami polega na tym, że nie wymaga ono kulinarnego doświadczenia ani drogich składników. Wystarczy odrobina skupienia, dobra czekolada deserowa i garść dojrzałych, aromatycznych śliwek, żeby ze zwykłego popołudnia zrobić coś naprawdę wyjątkowego.

Ciasto czekoladowe ze śliwkami – dlaczego to połączenie jest takie pyszne?

Kiedy myślimy o owocach pasujących do czekolady, najczęściej przychodzą nam na myśl maliny, truskawki czy wiśnie. Tymczasem śliwka to absolutna gwiazda w tym towarzystwie – tylko trochę niedoceniana. A szkoda, bo ma wszystko, czego potrzeba: kwaskowatą nutę, która przełamuje słodycz czekolady, soczysty miąższ wchłaniający aromaty podczas pieczenia i charakterystyczny, nieco dymny posmak sprawiający, że każdy kęs jest małym kulinarnym zaskoczeniem.

Ciasto czekoladowe ze śliwkami w wersji Pawła Małeckiego z Kuchni Lidla to przepis, który od razu wchodzi na stałe do domowego repertuaru. Bazuje na roztopionym maśle i czekoladzie deserowej – co już na starcie wróży pyszny efekt – a całość dopełnia subtelna nuta cynamonu. I właśnie ta przyprawa robi różnicę: łączy czekoladę z owocami w sposób, którego żaden inny dodatek nie zastąpi. Owoce wtapiają się w ciasto, oddają soki i tworzą miękkie, aromatyczne kieszonki w środku. Na wierzchu ląduje chrupiąca kruszonka z kakao – trochę jak nagroda na końcu za tę chwilę cierpliwości przy miksowaniu.

Warto zwrócić uwagę na strukturę tego ciasta: wilgotna, gęsta masa czekoladowa w środku kontra lekko chrupiąca warstwa kruszonki na górze. Ten kontrast robi naprawdę dużą różnicę i właśnie dlatego kawałek czekoladowego ciasta ze śliwkami szybko zmienia się w dwa lub nawet trzy kawałki.

Mokre ciasto czekoladowe ze śliwkami – na czym polega sekret?

Jedną z najczęstszych wad domowych ciast czekoladowych jest to, że czasami wychodzą zbyt suche. Znasz to uczucie, kiedy ciasto na talerzu wygląda rewelacyjnie, ale po pierwszym kęsie rozczarowuje? Odpowiedzią na ten problem jest właśnie mokre ciasto czekoladowe ze śliwkami.

Sekret wilgotności tkwi w kilku rzeczach naraz. Przede wszystkim roztopiona czekolada z masłem tworzy tłustą, gęstą bazę – a tłuszcz jest tu zarówno nośnikiem smaku, jak i gwarantem odpowiedniej konsystencji. Śliwki z kolei podczas pieczenia puszczają sok, który wsiąka w ciasto i sprawia, że każdy kawałek jest soczysty i miękki. Istotny jest też sposób łączenia składników: w przepisie Pawła Małeckiego białka ubijane są osobno z cukrem pudrem, co nadaje ciastu puszystą, lekką strukturę.

Nie bez znaczenia jest też temperatura pieczenia. Umiarkowane 160°C pozwala ciastu dochodzić powoli i równomiernie, bez ryzyka przesuszenia zewnętrznych warstw – to klasyczny trik cukierników. Efekt widać gołym okiem: ciasto nie pęka, nie zapada się i zachowuje tę magiczną, lekko lepką konsystencję, której szukamy w każdym czekoladowym wypieku.

Ciekawostka: mokre ciasto czekoladowe ze śliwkami zyskuje jeszcze bardziej po ostygnięciu. Wiele osób kroi je dopiero następnego dnia i słusznie – smaki mają czas się przegryźć, śliwki oddają więcej aromatu, a ciasto staje się bardziej zwarte i intensywne. Jeśli masz wystarczająco dużo cierpliwości, naprawdę warto poczekać.

Szybkie ciasto czekoladowe ze śliwkami – czy da się zrobić je bez stresu?

Określenie "szybkie" w kontekście pieczenia często wzbudza nieufność. Czy coś, co robi się w pół godziny, może wyjść naprawdę dobrze? W przypadku tego przepisu: tak i to zdecydowanie. Szybkie ciasto czekoladowe ze śliwkami to nie marketingowy chwyt, ale realna obietnica dla tych, którzy nie chcą spędzać całego popołudnia w kuchni.

Całość zamyka się w czasie, który nie powinien przerazić nawet najbardziej zabieganych. Przygotowanie masy czekoladowej, ubicie białek, połączenie składników i ułożenie śliwek zajmuje przy odrobinie wprawy jakieś 25–30 minut. Resztę zrobi za nas piekarnik. I właśnie w tym tkwi piękno tego przepisu – nie wymaga skomplikowanych technik ani specjalistycznego sprzętu. Wystarczy mikser, garnek, miska i forma.

Jeden drobny sekret, który sprawia, że wszystko idzie sprawniej: przygotuj wszystko przed przystąpieniem do działania. Umyj śliwki i usuń z nich pestki, nagrzej piekarnik, wysmaruj formę. Gdy każdy składnik jest pod ręką, praca przebiega bez nerwów. Dlatego szybkie ciasto czekoladowe ze śliwkami świetnie sprawdza się w przypadku niespodziewanych gości, popołudniowej zachcianki na coś słodkiego albo weekendowego pieczenia z dziećmi.

Czekoladowe ciasto ze śliwkami – jakie śliwki sprawdzą się najlepiej?

Zanim rzucisz się w wir pieczenia, warto na chwilę zatrzymać się przy wyborze owoców. Bo nie każda śliwka jest taka sama.

Najlepiej do tego ciasta sprawdzają się węgierki – te podłużne, ciemnofioletowe śliwki, z miąższem, który nie jest zbyt wodnisty. Trzymają kształt podczas pieczenia i nie rozpadają się, dzięki czemu na gotowym cieście widać eleganckie fioletowe połówki. Jesień to idealny sezon właśnie na czekoladowe ciasto ze śliwkami, bo węgierki dojrzewają pod koniec lata i na początku jesieni. Właśnie wtedy mają najlepszy smak i aromat. Jeśli masz dostęp do owoców z przydomowego sadu, tym lepiej. Jeśli nie, pyszne śliwki węgierki znajdziesz w najbliższym sklepie Lidl.

Jeżeli jednak świeżych śliwek brak, nie ma co się załamywać. Mrożone sprawdzają się zaskakująco dobrze – wystarczy je rozmrozić i osuszyć papierowym ręcznikiem, żeby nie oddały zbyt dużo wody do ciasta. Śliwki suszone to z kolei zupełnie inna bajka: słodsze i bardziej intensywne, zmieniają nieco charakter wypieku, ale mogą być ciekawą wariacją dla tych, którzy lubią eksperymentować. Warto je wtedy wcześniej namoczyć w gorącej wodzie lub soku jabłkowym, żeby odzyskały miękkość.

Pamiętaj, że śliwki są naturalnie kwaskowate, co w tym przepisie jest absolutnie pożądane – ta kwaśna nuta balansuje słodycz czekolady i sprawia, że ciasto nie jest przytłaczające. Dlatego lepiej unikać bardzo słodkich odmian. Ciasto czekoladowe ze śliwką w wersji z węgierką to klasyk, który trudno popsuć.

Jak podawać i przechowywać czekoladowe ciasto ze śliwkami?

Wyobraź sobie: ciasto właśnie wyszło z piekarnika, po całym domu unosi się zapach czekolady i cynamonu, a domownicy kręcą się niecierpliwie wokół stołu. Jasne, że trudno się powstrzymać – ale chwila cierpliwości naprawdę się opłaci.

Ciasto czekoladowe ze śliwką powinno dobrze ostygnąć przed krojeniem. Ciepłe, prosto z pieca, jest zbyt miękkie i kruszy się przy cięciu. Po wyłączeniu piekarnika zostaw je na kilkanaście minut przy otwartych drzwiczkach, a następnie przenieś na kratkę. Kiedy wystygnie, krojenie pójdzie o wiele sprawniej – a kawałki będą równe i efektowne.

Jak je podać? Posypanie cukrem pudrem tuż przed serwowaniem to klasyk, który nigdy nie zawodzi – biały puch na ciemnej powierzchni wygląda elegancko i nie wymaga żadnego wysiłku. Ci, którzy lubią bardziej sycące desery, mogą pokusić się o łyżkę kwaśnej śmietany lub gęstego jogurtu greckiego – dodatek nabiału fenomenalnie współgra z czekoladą. Do tego filiżanka kawy albo herbata z cytryną i mamy przepis na idealny podwieczorek.

Ciasto spokojnie wytrzyma 2–3 dni w temperaturze pokojowej, szczelnie przykryte lub przełożone do zamykanego pojemnika. Można je też zamrozić w kawałkach i wyjmować w razie potrzeby – po rozmrożeniu wraca do wilgotnej formy niemal idealnie. Co ważne, z każdym dniem robi się lepsze: smaki się przenikają, a śliwki "pracują" w cieście, pogłębiając aromat. Zostawiony na następny dzień kawałek potrafi smakować lepiej niż ten zjedzony prosto z pieca – i to chyba najlepsza rekomendacja.

Skoro już jesteś w "czekoladowym" nastroju, po co się zatrzymywać na jednym przepisie? W Kuchni Lidla czeka cała galeria propozycji dla miłośników czekolady.

Paweł Małecki – ten sam kucharz, który jest autorem czekoladowego placka ze śliwkami – proponuje wytrawne ciasto czekoladowe z koniakiem: eleganckie ciasto z migdałami i orzeźwiającą nutą pomarańczy, idealne na wyjątkowe okazje. Jego autorstwa jest też przepis na efektowny czekoladowy torcik z malinami – ciemny biszkopt, owocowa galaretka i gęsta czekoladowa polewa w jednym; robi wrażenie na gościach i jest wart każdej minuty spędzonej w kuchni. Jeśli zaś szukasz czegoś klasycznego i bezpretensjonalnego, Paweł poleca też ciasto czekoladowe – prosty przepis – wypiek, który towarzyszy mu od dzieciństwa i do dziś nie traci nic ze swojego uroku.

A jeśli masz ochotę na coś naprawdę zaskakującego, zajrzyj do przepisu Kingi Paruzel na brownie z buraków. Brzmi odważnie? Owszem. Efekt jest jednak absolutnie zachwycający – intensywnie czekoladowe, wilgotne brownie z kokosową posypką, które potrafi wprawić w osłupienie każdego, kto nie zna składu. Warto sprawdzić ten przepis.

Dziękujemy za ocenę przepisu!

Twoja ocena pomoże nam wypromować najlepsze przepisy z Kuchni Lidla.

Wróć do gotowania
kuchnialidla.pl